Przejdź do głównej treści

CyberMonitor.pl

Twoja firma miała incydent. Może o tym nie wiesz

Incydent bezpieczeństwa w firmie

W badaniu CloudComp przeprowadzonym wśród polskich firm MŚP w 2026 roku 36% respondentów potwierdziło, że ich firma doświadczyła incydentu cyberbezpieczeństwa. Ta liczba, choć już sama w sobie wysoka, prawdopodobnie jest zaniżona. Pytanie o przebyte incydenty należy do najtrudniejszych w badaniach tego typu, ponieważ organizacje często nie identyfikują zdarzenia jako incydentu albo w ogóle nie wiedzą, że do niego doszło.

Dlaczego brak alarmu nie oznacza braku zagrożenia

Wiele firm opiera swoje poczucie bezpieczeństwa na prostym założeniu: skoro nic się nie wydarzyło, znaczy że system działa. To rozumowanie ma poważną wadę. Brak widocznych sygnałów nie jest dowodem braku incydentu – jest dowodem braku wykrycia. Dla globalnej średniej czasu potrzebnego na wykrycie i opanowanie naruszenia danych IBM podaje 258 dni. To oznacza, że atakujący może przebywać w sieci firmowej przez wiele miesięcy, zanim ktokolwiek zorientuje się, że coś jest nie tak.

Jak rozpoznać, że mogło dojść do naruszenia

Kilka sygnałów, na które warto zwracać uwagę, nawet jeśli nie wyglądają na oczywisty atak:

  • Nietypowa aktywność logowania – logowania w nietypowych godzinach, z nieznanych lokalizacji lub urządzeń, których pracownik zwykle nie używa.
  • Spowolnienie systemów bez wyraźnej przyczyny – może wskazywać na nieautoryzowane procesy działające w tle.
  • Nieznane pliki lub oprogramowanie na komputerach firmowych, których nikt świadomie nie instalował.
  • Skargi klientów lub kontrahentów dotyczące podejrzanych wiadomości rzekomo wysłanych z Waszej firmy – to częsty sygnał przejęcia skrzynki mailowej.
  • Zmiany w ustawieniach kont, których administrator nie wprowadzał – na przykład nowe reguły przekierowania poczty.
  • Nietypowe transakcje finansowe lub zmiany danych do przelewów, szczególnie w kontaktach z dostawcami.

Żaden z tych sygnałów osobno nie musi oznaczać ataku. Razem, powtarzające się lub pojawiające się w krótkim czasie, powinny skłonić do bliższego sprawdzenia.

Dlaczego to pytanie jest trudne dla samych firm

Z rozmów, które prowadzimy podczas audytów, wynika powtarzający się wzorzec: firmy odpowiadające „nie mieliśmy incydentu” często mają na myśli „nie zauważyliśmy niczego, co uznalibyśmy za incydent„. To subtelna, ale istotna różnica. Bez odpowiednich narzędzi monitorujących i bez wyszkolonego zespołu wiele naruszeń przechodzi niezauważonych bo dane wyciekają powoli, dostęp jest wykorzystywany oszczędnie, żeby nie wzbudzić podejrzeń.

To jeden z powodów, dla których procedura reagowania na incydent ma sens nawet w firmach, które nigdy formalnie incydentu nie zgłosiły. Procedura nie jest reakcją na potwierdzone zagrożenie ale jest narzędziem, które pozwala je w ogóle wykryć i właściwie sklasyfikować.

Co zrobić, jeśli podejrzewasz naruszenie

Jeśli zauważycie któryś z opisanych sygnałów, warto działać metodycznie:

  1. Udokumentuj, co dokładnie zaobserwowano i kiedy.
  2. Nie podejmuj pochopnych decyzji o odłączeniu systemów bez ustalonego procesu – może to utrudnić późniejsze dochodzenie.
  3. Skontaktuj się z osobą lub zespołem odpowiedzialnym za bezpieczeństwo w firmie, jeśli taka funkcja istnieje.
  4. Jeśli podejrzewasz wyciek danych osobowych, sprawdź obowiązki zgłoszeniowe wynikające z RODO – zgłoszenie do UODO może być wymagane w ciągu 72 godzin od stwierdzenia naruszenia.

Firma, która nie wie, czy padła ofiarą incydentu, nie jest w stanie ocenić, czy jej zabezpieczenia działają.

Świadomość tego ryzyka to pierwszy krok do jego ograniczenia.

Raport do pobrania

Pełne wyniki naszego badania cyberbezpieczeństwa w polskich MŚP dostępne są pod linkiem poniżej.

Nie jesteś pewien czy Twoja firma jest dobrze zabezpieczona?

Przeprowadzamy przegląd stanu zabezpieczeń i pomagamy zbudować procedurę reagowania na incydent, zanim będzie potrzebna.

Odezwij się do nas!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *